Najpierw rozumiem proces, później projektuję rozwiązanie.
Nie zaczynam od listy technologii. Najpierw sprawdzam, gdzie pojawia się problem, co zabiera czas, czego nie rozumie użytkownik i jaki wynik ma osiągnąć firma.
Dopiero na tej podstawie dobieram strukturę strony, logikę aplikacji albo zakres automatyzacji. Dzięki temu rozwiązanie nie jest sztucznie rozbudowane i pozostaje czytelne także po wdrożeniu.